Jeśli chcesz lepiej zarządzać swoją energią i mieć więcej ochoty i siły na życie, to książka Phillipsa pomoże Ci to zrozumieć na poziomie neurochemicznym. Mimo, że to brzmi strasznie przytłaczająco, to się nie martw. Ta książka nie jest popularnonaukowa. Autor w podstawowy sposób opisuje działanie takich neuroprzekaźników jak GABA, noradrenalina czy adenozyna i podpowiada, jak wymieszać sobie taki “energetyczny koktajl” złożony z tych substancji, który z jednej strony da nam życiową energię, a z drugiej – będzie wspierać nasz spokój, regenerację i relaks. To, co w tej książce mi się podoba to fakt, że przy każdej wskazówce jest sekcja “eksperyment energetyczny” gdzie czytelnik jest zaproszony, żeby na własnej skórze sprawdzić działanie konkretnej wskazówki. Nie ma więc tu jedynych właściwych “recept na życie”, a zachęta do poeksplorowania na własną rękę. To jest naprawdę super, ja sama kocham eksperymenty, więc baaaaardzo mi się to spodobało.