Przed czytaniem tej książki byłam lekko sceptyczna. Zastanawiałam się, czy znajdę w niej coś dla siebie, skoro temat mnie nie dotyczy. Okazało się, że książka jest bardzo przekrojową książką dotykającą tematu, z którym myślę, że w jakimś stopniu mierzy się duża część z nas – z traumą rozwojową. Autorka definiuje traumę rozwojową jako stan powstały wskutek urazów psychicznych, powstałych w dzieciństwie w sposób czasem bardzo subtelny, ale długotrwały. Co ciekawe, to właśnie z traumy rozwojowej mogą brać się problemy w dorosłości, np. z przeżywaniem emocji, wchodzeniem w relacje międzyludzkie czy radzeniem sobie ze stresem i trudnościami. Autorka, która swoją drogą jest doświadczoną psychoterapeutką i specjalistką od leczenia traumy, nie spłyca tematu, bardzo empatyzuje z osobami cierpiącymi na traumę rozwojową i to empatyczne podejście widać w każdym rozdziale. Ja z tej książki wyciągnęłam dużo, nawet sposoby postępowania w sytuacjach, gdy zalewają mnie trudne emocje, nawet w sytuacjach nie związanych z traumą. Bardzo przydatna lektura.