💌 Bezpłatne szkolenie online "Strategia na 2023, dzięki której w końcu osiągniesz swoje cele" - 12 grudnia o 19:00. Zarezerwuj miejsce już DZIŚ!
  • Blog
O przyjemnościach na jesienno-zimowe dni
Czas czytania: 7 minuty
czas na jesienne przyjemności

Jesień i zima to czas, kiedy za oknem ciemno i głucho. Dochodzi do nas mało światła słonecznego. Jest zimniej. Trochę się hibernujemy i chcemy szczęśliwie dotrwać do cieplejszych dni. Kiedy piszę ten tekst, jest połowa października. Co prawda widać polską złotą jesień, jednak za moment pogoda się zepsuje. Dlatego dzisiaj chcę Ci opowiedzieć o przyjemnościach jesienno-zimowych. Takich sposobach na relaks, dobre samopoczucie i komfort, kiedy za oknem szaleją wiatry, chłody i deszcze. Będą książki, dobre jedzenie i ciepłe akcesoria. 

Lista przyjemności na jesień i zimę

Nigdy nie byłam zwolenniczką jesieni i zimy. Zawsze powtarzam, że jestem na baterie słoneczne. Nie zmienia to faktu, że na razie spędzam jesienie i zimy w Polsce. Klimat jaki jest, każdy widzi. Dobrze więc nauczyć się radzić sobie z zimnym czasem i maksymalnie go sobie uprzyjemnić. Dlatego dzisiaj mam dla Ciebie Droga Czytelniczko lub Czytelniku listę przyjemności na jesień. Taką, która pomoże Ci przejść przez zimne dni komfortowo i przyjemnie.

1. Czytanie książki pod kocykiem

książka koc

Dla mnie sezon na czytanie książek jest cały rok. Jednak w sezonie jesienno-zimowym przykrywam się szczelnie cieplutkim kocem (na przykład takim o) i wciagam na stopy grube wełniane skarpety (na przykład takie). Nie ma nic przyjemniejszego niż siedzenie w ciepełku, czytanie fascynującej lektury, gdy za oknem pada deszcz lub śnieg. Jest w tym coś romantycznego i klimatycznego. Nie wiem jak Ty Czytelniku lub Czytelniczko, ale ja jestem domatorką.

Lubię spędzać czas w domu, w moich ulubionych miejscach i oddawać się ulubionym czynnościom. Czytanie książki jest niewątpliwie jedną z nich. Jeśli książek nie lubisz, nic straconego. Sięgnij po ulubiony film, krzyżówkę lub czasopismo.

Pod kocem nie są w stanie dosięgnąć nas macki zimnej i pochmurnej pogody. A jeśli zawiniesz porządnie koc pod nogi, nie dosięgną Cię też macki potworów spod łóżka czy spod kanapy 😉

Na sezon jesień/zima mogę polecić z całego serca takie książki jak:

Baśniowa opowieść Stephena Kinga

Sztuka świadomego życia Nathaniela Brandena

Cztery umowy. Droga do wolności osobistej – Don Miguel Ruiz

 

2. Świeczki wszędzie

Nie ma klimatu ciepła i przytulności bez świeczek. Świeczki to jeden z moich ulubionych elementów hygge. Kojarzysz hygge? To duńska koncepcja komfortu. Świeczki są centralnym jej elementem! Jesienią i zimą uwielbiam zapalić sobie kilka świeczek, zgasić światło i relaksować się w półmroku.

świeczki jesieńTo świetny pomysł zwłaszcza 2-3 godziny przed snem. W ramach wyciszenia się warto zgasić ostre światło (zwłaszcza to nad naszą głową) i zapalić przygaszone, ciepłe źródła światła jak np. świeczki.

Pamiętajmy o swoim zdrowiu! Palimy tylko świeczki naturalne (z wosku pszczelego lub sojowe). Świeczki parafinowe wydzielają przy spalaniu niebezpieczne dla zdrowia związki. Warto również przed spaniem wywietrzyć pomieszczenie, w którym paliliśmy świeczki.

Koniec z ostrzeżeniami 😉 Świeczki pomogą Ci się zrelaksować, wyciszyć i zbudują romantyczny nastrój. Na jesień i zimę jak znalazł! Znalazłam świetne świeczki z wosku pszczelego i sojowego, znajdziesz je tutaj.

 

3. Świąteczne herbaty

Jeżu, mało jest jesienią tak dobrych rzeczy, jak świąteczne herbaty, pełne goźdźików, cynamonu i pomarańczy. Jestem dziwnym człowiekiem, bo herbaty piję tylko jesienią i zimą. Mam za to pokaźną kolekcję megawielkich kubków, które pomieszczą litr herbaty. Jeden sobie nawet sama zmalowałam na zajęciach z ceramiki! Daleko mu do ideału estetycznego, ale piję w nim herbatę z ogromną przyjemnością.

To pewnego rodzaju jesienny rytuał. Siedzę z książką pod kocem i wypijam hektolitry rozgrzewającej herbaty. Im bardziej świąteczna, tym lepiej! Nie ważne, czy jest 1 października czy 31 grudnia – herbaty świąteczne to mój sposób na zimne dni.

 

4. Maratony filmowe (i świąteczne filmy Netflixa) na ratunek

Nic tak nie ratuje długich, ciemnych i ponurych wieczorów, jak maratony filmowe! Wszystkie wyżej wspomniane elementy z listy można połączyć z oglądaniem wszystkich część Harry`ego Pottera (po raz setny). Albo z Władcą Pierścieni (po raz dziesiąty). Albo z Hobbitem (po raz trzynasty). Jesień i zima to czas, kiedy odświeżam sobie wszystkie klasyki w częściach.

Przyznam Ci się też do mojego guilty pleasure. W listopadzie zaczynam pochłaniać światęczne filmy na Netfliksie. Spora część z nich nie jest zbyt ambitna, ani nawet dobra. Ale jakąś dziką satysfakcję sprawia mi oglądanie tych gwiazdkowych produkcji, tuż przed właściwymi świętami. Nic nie poradzę, nie zawsze rozrywka musi być najwyższych lotów. Traktuję tę aktywność jako totalne odmóżdżenie oraz wprowadzenie się w świąteczny nastrój. Polecam!

maratony filmowe

 

5. Jedzenie rozgrzewające serce

Zima i jesień to czas, kiedy porzucam lekkie sałatki, a zaczynam gotować zupy i rozgrzewające potrawy. Od lat mam swoje ulubione, które męczę w zimnej części roku. W tym roku chciałabym spróbować jakichś nowości. Jednak w moim sercu i żołądku jest zawsze miejsce na: dal z czerwonej soczewicy, chilli sin carne (chilli bez mięsa!) oraz pieczone pomidorki koktajlowe z fetą.

To taki mój ranking TOP3. Jeśli masz do polecenia dania, które wpisują się w klucz: rozgrzewające, treściwe, przepyszne – daj znać w komentarzu! Dobrze jest poznawać nowości, a dobrego żarcia nigdy dość.

Oczywiście, jako naczelna fanka cynamonu, nie mogę zapomnieć o bułeczkach cynamonowych. Dla mnie są synonimem jesieni i hygge – czyli dobrostanu, komfortu, przyjemności. Ja uwielbiam bułeczki z Ikei (mrożone), ale czasem zaszaleję i upiekę własnę. Zachęcam do szukania deserów, które podbiją Wasze kubki smakowe!

 

6. Dobre rzeczy do picia

Nie wyobrażam sobie jesieni ani zimy bez ciepłych napojów, pitych w towarzystwie wspomnianego już kocyka, grubych skarpet oraz dobrej książki. Co roku zmieniają mi się jednak preferencje. I tak w 2019 królowało u mnie gorące kakao. 2020 i 2021 to były lata grzanego wina. Gdy to piszę, jest rok 2022 i ma tapet wskoczyła mi herbata z milionem dodatków.

Wiesz, nie taka biedna herbata z cytryną, ale… zimowa herbata z cytryną, pomarańczą, goździkami, cynamonem, miodem! Dużo dobroci w olbrzymim kubku. Tak będzie wygladała moja jesień i zima. W tym roku odkryłam też matchę latte – to napój pobudzający, więc raczej na pierwszą część dnia. Ale również smakuje bardzo ciekawie, a do tego jest bardzo zdrowy! Zobacz tutaj.

To tyle z jesienno-zimowych przyjemności. Nie powinnam pisać “to tyle”, bo jest tego naprawdę dużo. Jesień to czas dogadzania sobie. A jeśli te wszystkie aktywności (lub bierności) możesz dzielic z bliską osobą to cudownie. Przyjemność będzie zwielokrotniona! Życzę Ci przyjemnego nastroju w tym zimnym okresie!

 

Jakie są Twoje przyjemności na jesień i zimę?

Zostaw komentarz pod artykułem – wymieniajmy się inspiracjami!

 

W tekście znajdują się reklamowe linki afiliacyjne. To znaczy, że jeśli dokonasz zakupu po kliknięciu w podany link, dostanę od Twojej transakcji drobną kwotę. Dziękuję za wsparcie!

Udostępnij:
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on telegram
Share on whatsapp

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *